Dlaczego pacjenci oburzają się na konieczność pokrywania kosztów zarezerwowanych sesji…

Post ten powstał z myślą o tym, iż w ostatnim czasie często słyszę z różnych miejsc, gabinetów znajomych terapeutów, że pacjenci/ klienci nie poczuwają się do regulowania opłat za wizyty odwołane niezgodne z regulaminem...

Post ten powstał z myślą o tym, iż w ostatnim czasie często słyszę z różnych miejsc, gabinetów znajomych terapeutów, że pacjenci/ klienci nie poczuwają się do regulowania opłat za wizyty odwołane niezgodne z regulaminem, bądź co gorsza za nieobecność na wizytach, również bez szczególnego informowania o takowej nieobecności.

Kilka praktyk z życia:

  • Chcąc skorzystać z porady prawnej, muszę najpierw uregulować koszt takiej porady – cena za poradę dotyczy rezerwacji czasu pracy specjalisty, odpowiedź prawną uzyskuję po uprzedniej wpłacie z góry. Jeśli natomiast wymagam uzupełnienia opinii i specjalista dojdzie do wniosku, że wymagana jest dodatkowa opłata za czas jego pracy, i to muszę uregulować bez względu na to czy mi się to podoba, czy nie. Jeśli z jakiegoś powodu nie mogę pojawić się na konsultacji, kwota przepada. To mój problem, że nie dotrę, a nie zmartwienie prawnika. Bo niby czemu miałby brać za to odpowiedzialność?
  • Chcąc umówić się na wizytę do lekarza (mam tutaj na myśli m.in. serwis znany lekarz, w 99% muszę pokryć koszt wizyty), bez względu na to czy na nią dotrę, czy też nie, a za co płacę? Za dostępność specjalisty, rezerwację jego czasu, przygotowanie się do wizyty w sytuacji, kiedy dodatkowo przekażę mu jakąś dokumentację, inne istotne dla wizyty informacje. To pozostawanie specjalisty w gotowości do wykonania swojej pracy. A wiadomym jest, że to miejsce znika z kalendarza i nie ma możliwości szybkiego przyjęcia innego pacjenta.
  • Chcąc zapisać się na zabieg kosmetyczny/ masażu – klinika, poradnia wymaga przedpłaty; to cena za rezerwację czasu, wiadomo bowiem, że w to miejsce inny klient nie może już zostać zapisany. Co się dzieje w sytuacji, kiedy klient nie dotrze? To nie jest zmartwienie kliniki, jesteśmy dorosłymi ludźmi, odpowiadajmy za swoje decyzje i zobowiązania.

Okazuje się, że w sektorze usług psychologicznych/ psychoterapeutycznych, będących także źródłem utrzymania dla specjalistów, niektórzy pacjenci/ klienci pozwalają sobie na nieregulowanie uprzednio zarezerwowanych wizyt, które odwołują bez zachowania wymaganego czasu – a przecież wystarczy odwołać wizytę z wyprzedzeniem. Ktoś zapyta, co w sytuacjach losowych – no ok, zdarzają się, ale to jest właśnie to ryzyko, ale przy pacjentach, dla których wizyta była rezerwowana w sposób przemyślany i odpowiedzialny, kwestia jej przełożenia na inny termin nie będzie problemem, wtedy opłata nie przepada tylko szukamy innego terminu. Natomiast wciąż dla dużej grupy pacjentów/ klientów rezerwacja czasu i odwoływanie wizyty w ostatniej chwili skutkują niemożnością zapisania się na wizytę osobie, która jest w trudnej sytuacji i faktycznie wymaga takiej konsultacji. Odwołanie wizyty na 5 minut przed lub niepojawienie się na niej bez informacji uważam za przejaw braku szacunku do specjalisty, jego czasu. Oczywiście rozumiem przypadki, kiedy istotnie wydarzyło się coś krytycznego i trudno o szybką informację w momencie zaistnienia zdarzenia… – to nieco zmienia postać rzeczy. Wtedy faktycznie możemy dyskutować, coś negocjować, ale z drugiej strony czemu to na specjaliście ma ciążyć odpowiedzialność za prywatne decyzje i czas klienta? A swoją drogą, żeby umówić wizytę i na nią nie przyjść?

Wielu pacjentów ma pretensje, że jak to… czemu muszą płacić za rezerwację czasu, podczas gdy odwołali wizytę godzinę przed (albo i nie pojawili się wcale)? Zasada jest prosta: jesteś dojrzałym człowiekiem, odpowiadasz za swoje decyzje, jeśli umawiasz się na wizytę, z równą starannością dbam jako specjalista o to, aby ten czas zarezerwować i przygotować się do wizyty jak najlepiej potrafię. Traktuję taką rezerwację poważnie. To jednak czas mojej dostępności, to także moje źródło utrzymania.

Wyobraź sobie sytuację następującą: pracujesz w banku i pracodawca nie wypłaca Ci wynagrodzenia, ponieważ w tym dniu wszyscy klienci odwołali wizyty… oburzony/ oburzona? Przecież masz na utrzymaniu rodzinę, masz zobowiązania. Jeśli tak, to czemu podobną sytuację funduje się specjalistom z zakresu zdrowia psychicznego? Czemu dla osób korzystających z porad prawnych jasne jest regulowanie należności z góry? Dlatego też wielu specjalistów przed przystąpieniem do udzielania świadczeń wymaga przedpłaty… podam jeszcze inną sytuację, z którą czasami stykam się w gabinecie. Dzwoni pacjent/ rodzic pacjenta i telefon taki zaczyna przypominać darmową konsultację… pacjent próbuje omawiać problem już w kontakcie telefonicznym… Nie zawsze będąc zainteresowanym umówieniem spotkania.